Witajcie po kolejnej dłuższej przerwie.
Jako, że nauki coraz więcej i matura (znowu!) zbliża się wielkimi krokami, mam coraz mniej czasu na czytanie, bo jednak sporo czasu to pochłania. Wpadłam jednak na ciekawy pomysł, który sprawi, że poznacie mnie- Salwinię - trochę lepiej, a ja nie będę miała uczucia zaniedbywania bloga. Wszystko oczywiście w tonacji książkowej.
Zainspirowana różnymi top listami postanowiłam dołączyć do akcji Top 10, prowadzonej przez kreatywę tutaj.
W pierwotnym założeniu miałam jechać z tematami po kolei, ale, że w piątek Walentynki, stwierdziłam, że post tematyczny będzie się lepiej komponował.

Dziś przyszła pora na... Dziesięć najpiękniejszych historii miłosnych!
10. Mały książę i Róża, "Mały książę" Antoine de Saint-Exhupery
Może z sentymentu dla tej książki, a może z faktu, że nigdy mi się ta historia nie znudzi i zawsze będzie mnie wzruszać
9. Clare i Henry, "Zaklęci w czasie" Audrey Niffeneger
Jak sam podtytuł wskazuje jest to "historia inna niż wszystkie" i zdecydowanie zasługuje na bycie w top10. Co więcej, ekranizacja również trzyma poziom. Serdecznie polecam!
8. Marchewa i Angua, cykl świat Dysku, Terry Prattchet
Ja doskonale sobie zdaję sprawę, że sir Terry zupełnie nie miał zamiaru wyrzucać na pierwszy plan historii Marchewy i Anguy, ale jako niepoprawna romantyczka i pechowiec muszę najbardziej lubić pary, których wątek jest zredukowany do minimum. Uwielbiam te niedopowiedzenia w ich historii, okraszone sporą dawką humoru, jak na Prattcheta przystało.
7. Jack i Madleine, "Mechanizm serca" Mathias Malzieu
Piękna, surrealistyczna opowieść o miłości, niosąca w sobie niesamowity ładunek emocjonalny na niepozornych 200 stronach. Nie płakałam tylko dlatego, że czytałam ją w autobusie.
6. Suze i Jesse, cykl "Pośredniczka", Meg Cabot
Ich historię poznałam od końca, od ostatniego tomu, ale i tak pokochałam od pierwszych stron. I do ostatnich stron myślałam jak można rozwiązać dość spory problem niematerialności głównego bohatera. Na szczęście, to jest ta książka, w której wszystko kończy się szczęśliwie.
5. Liesel i Rudy, "Złodziejka książek", Marcus Zusak
Teraz, dzięki filmowi, ich historię pozna większe grono odbiorców, ale ja zaliczam się do fanów, którzy już dawno pokochali nieczułą Liesel i zakochanego w niej Rudy'ego. A ostatnia scena sprawiła, że krwawiło mi serce.
4. Linde-lou i Christa, "Magiczny księżyc", Margit Sandemo
Kolejna niespełniona, smutna i wzruszająca historia miłosna, która niestety nie doczekała się zrozumienia wśród moich znajomych, którzy także czytali "Sagę o ludziach lodu". Pomimo innych udanych par w tej serii to oni zawłaszczyli sobie szczególne miejsce w moim sercu.
3. Tatiana i Aleksander, "Jeździec miedziany", Paulina Simmons
Historia amerykańskiego żołnierza i rosjanki nie mogła mnie nie poruszyć. W końcu wybrałam sobie parę, wokół której obraca się cała historia i pomimo problemów w końcu ze sobą są szczęśliwi.
2. Geralt i Yennefer, saga o Wiedźminie, Andrzej Sapkowski
Tutaj chyba nikt nie jest zaskoczony. I mimo, że saga zakończyła się tak, a nie inaczej, lubię myśleć o opowiadaniu "Coś się kończy, coś się zaczyna" jako o zwieńczeniu ich losów.
1. Lily i James, cykl o Harrym Potterze, J.K. Rowling

Zdecydowanie i bezsprzecznie najlepsza historia miłosna. Tak, wiem, że od początku cyklu nie żyją. Tak, wiem, że w całej sadze jest o nich mało. Ale wszystkie fanficki o nich pochłaniam jak świeże bułeczki na śniadanie.
A tak, nie jest to typowa lista - nie ma nic z Jane Austen czy innych, prawda? Ano nie ma, gdyż mimo swojej sporej dozy romantyzmu nie wzruszają mnie te historie. Ani Darcy, Heatcliff czy Rochcester nie sprawiają, że myślę "gdzie Ci mężczyźni?". Chciałam natomiast umieścić coś z Sienkiewicza, ponieważ jestem w trakcie słuchania "Ogniem i mieczem" i bezsprzecznie zakochałam się w Skrzetuskim, ale stwierdziłam, że nie umieszczę tu nic, czego bym nie czytała, a tylko widziała film na podstawie (dlatego też w rankingu nie ma w ogóle Sparksa).
A jak wyglądają wasze ulubione historie miłosne?